Paznokcie

Kto jednak umiera pośród ”płomieni Wielkiego Ducha”, ten nie zazna mroku w Wiecznych Ostępach. Z tego powodu Indianie chętnie walczą w świetle błyskawic i niejeden, kto o tym nie wiedział, przypłacił swą niewiedzę skalpem. Mały Hobble-Frank nigdy jeszcze nie widział tych zjawisk. Zwrócił się więc do Grubego Jemmy’ego, za którym jechał: — Panie Pfefferkorn, pan był w Niemczech gimnazjalistą, a więc łatwo przypomni pan sobie swoje psychikalne wiadomości.

Po pewnym czasie ślad skręcał na zachód, ku dalekiej górze, tak że Jemmy i Frank jechali równolegle do swoich przyjaciół, oddaleni paznokcie nich o parę godzin drogi. Dotychczas nie przemówili ani słówka. Kłusak Jemmy’ego tak daleko wyrzucał swoje długie nogi, że koń Franka z trudem dotrzymywał mu kroku w grząskim piasku. Grubas zmienił cwałowanie swego konia w powolny kłus, dzięki czemu Frank mógł się nie wytężać.

- O moiściewy, utnę mu, utnę, choćby dziś, zaraz. I podarowała babce nawet serek jeden. A ta baba poszła i do gospodarza, który orał w polu, i zaczęła mu opowiadać, że była na wsi w tej a w tej chałupie (i wymieniła jego własną) i podsłuchała, jak gospodyni z parobkiem się umawiali, aby dziś gospodarza zarżnąć, kiedy tylko ten z pola powróci i spać się położy. Tak już i gospodarz nie mógł dłużej wytrzymać, ino jej się przyznał, że to w jego było chałupie, i prosił zaraz babę o jaką radę. bug de_dust2 Doboszka niezwruszona pewnie oznacza nieprzyzwoite karteczki.